Drodzy Czytelnicy,
z ogromną radością wracam do Was po dłuższej przerwie. Życie zawodowe potrafi zaskakiwać i czasem wymaga skupienia całej energii na sprawach klientów, na sali sądowej, przy negocjacjach i przy projektowaniu rozwiązań, które są fundamentem ich biznesów. Te miesiące poza blogiem nie były czasem straconym, wręcz przeciwnie. Zebrałam w nich tyle doświadczeń, obserwacji i przemyśleń, że teraz aż chce mi się dzielić nimi z Wami.
Wracając do moich tekstów po tej przerwie, zauważyłam coś, co bardzo mnie poruszyło. Wiele z moich wcześniejszych wpisów żyje własnym życiem. Czytelnicy je udostępniają, cytują w rozmowach z prawnikami innych kancelarii, wracają do nich w komentarzach i wiadomościach. Niektóre artykuły, które kiedyś pisałam z myślą o jednym konkretnym kliencie i jego problemie, okazały się pomocne dla setek osób w podobnej sytuacji. To dla mnie ogromne zaskoczenie i jeszcze większa motywacja.
Otrzymałam od Was też wiele wiadomości z pytaniami, sugestiami tematów i uwagami merytorycznymi. Każdą z nich przeczytałam uważnie. Część z nich już zmieniła sposób, w jaki będę pisać kolejne teksty. Inne podsunęły mi pomysły na zupełnie nowe tematy, których wcześniej nie brałam pod uwagę, a które okazują się dotykać realnych problemów osób prowadzących inwestycje, deweloperów, wspólnot mieszkaniowych i właścicieli nieruchomości komercyjnych. Wasz głos jest dla mnie bezcenny i chcę za niego z całego serca podziękować.
Niektórzy z Was są ze mną już naprawdę długo. Pamiętam wiadomości sprzed lat, pamiętam pierwsze komentarze pod tekstami, pamiętam też tych, którzy z czasem przestali być tylko czytelnikami i stali się klientami kancelarii, partnerami biznesowymi, a czasem po prostu osobami, z którymi miło wymienić kilka zdań przy okazji konferencji branżowej. Ta więź, która powstała wokół bloga, jest czymś, czego się nie spodziewałam, gdy zaczynałam pisać. Dziękuję Wam za zaufanie, za lojalność i za to, że wracacie.
Wracam więc do regularnego publikowania, a kierunek, w którym chcę pójść, jest dla mnie dziś jasny. Skupię się przede wszystkim na tematach związanych z prawem budowlanym, procesem inwestycyjnym, obrotem nieruchomościami komercyjnymi i obsługą prawną deweloperów. To obszary, w których spędzam większość zawodowego życia i w których widzę najwięcej nieoczywistych pułapek, kosztownych błędów i jednocześnie ogromnego potencjału dla świadomych inwestorów. Przygotowuję cykl tekstów o klauzulach niedozwolonych w umowach deweloperskich, o due diligence nieruchomości przed transakcją, o odpowiedzialności inwestora i wykonawcy, o służebności przesyłu z perspektywy dewelopera, a także o praktycznych aspektach odbiorów robót i kar umownych w kontraktach budowlanych.
Chcę, żeby ten blog był miejscem, do którego wracacie nie po teorię z podręcznika, lecz po konkretne odpowiedzi i po spojrzenie kogoś, kto te sprawy prowadzi na co dzień. Zapraszam więc serdecznie do regularnego zaglądania na stronę kancelarii. Zostawcie zakładkę, zapiszcie się do newslettera, śledźcie nas w mediach społecznościowych. A jeśli macie temat, który chcielibyście, abym omówiła, piszcie śmiało. Najlepsze teksty zawsze powstają z prawdziwych pytań prawdziwych ludzi.
Do zobaczenia w kolejnych wpisach. Cieszę się, że znów jesteśmy razem.
Z serdecznymi pozdrowieniami,
Kazimiera Wijatyk